Takie weekendy zdarzają mi się ostatnio bardzo rzadko, tym niemniej kiedy się trafią to poczuciu relaksu i szczęścia nie ma końca... słońce, jezioro, pola, kwiaty, pływanie w czystej wodzie, żaglówki, smaczne rzeczy, przyjaźni ludzie i cudne miauczące bądź szczekające słodziaki i brykające na wolności koniki :)
Serce wraca do właściwego rytmu a myśli zaczynają biec po innych torach.
Każdemu życzę, zwłaszcza że kolejny nachodzi.
Więcej zdjęć (m.in tych pięknych 2 tygodniowych potworków:) , na Picasie
Miłego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz