Przyznam się bez bicia - do kosmetyków, perfum i wszelakich mazideł mam słabość i chyba nic już tego nie zmieni:)
Nowe łupy jak i sam proces łupienia wprawiają mnie w błogostan, gorzej ze stanem konta ^^
Tym niemniej jeśli uda się znaleźć coś fajnego za niewygórowaną cenę jestem podwójnie szczęśliwa, zwłaszcza, że tzw. górna półka, którą niegdyś testowałam z zapamiętaniem, nie zawsze odpowiada jakością cenie, a wręcz jest porównywalna z rzeczami z półki średniej.
O swoich faworytach już kiedyś pisałam TU
Dzisiaj ostatnio (no... ostatnio to za dużo powiedziane, portfel by nie wytrzymał, powiedzmy - przez ostatnie 6 m-cy;) złowione i przetestowane nowości, w sam raz na poprawę jesiennego humoru.
Fajną promocję ma obecnie marka Kobo - 30% na kosmetyki, tak więc pudry, highlightery czy kosmetyki do konturowania można mieć już za 13 czy 8 zł. Ja się skusiłam na rozjaśniacz, perełki w pudrze, konturówki i puder matujący.
Świetne rzeczy ma też marka Catrice - bardzo przyjemny jest zwłaszcza zestaw do cieniowania brwi - z jaśniejszym i ciemniejszym brązem.
Marka Pupa (zawsze mam radochę jak coś ich kupuję - poproszę puder pupy...:) ma doskonałe podkłady (ostatnia nowość - Made to last jest naprawdę trwały i lekki) i pudry z serii Like a doll - zwłaszcza bledziochy będą szczęśliwe, bo zarówno puder jak i róż świetnie leżą na jasnych cerach.
No i mój ukochany po wieki wieków Revlon - szminki/balsamy z serii Colorbust zaskakują nasyceniem kolorów i miętowym zapachem. Bardzo wydajny kosmetyk.
Dzisiaj ostatnio (no... ostatnio to za dużo powiedziane, portfel by nie wytrzymał, powiedzmy - przez ostatnie 6 m-cy;) złowione i przetestowane nowości, w sam raz na poprawę jesiennego humoru.
Fajną promocję ma obecnie marka Kobo - 30% na kosmetyki, tak więc pudry, highlightery czy kosmetyki do konturowania można mieć już za 13 czy 8 zł. Ja się skusiłam na rozjaśniacz, perełki w pudrze, konturówki i puder matujący.
Świetne rzeczy ma też marka Catrice - bardzo przyjemny jest zwłaszcza zestaw do cieniowania brwi - z jaśniejszym i ciemniejszym brązem.
Marka Pupa (zawsze mam radochę jak coś ich kupuję - poproszę puder pupy...:) ma doskonałe podkłady (ostatnia nowość - Made to last jest naprawdę trwały i lekki) i pudry z serii Like a doll - zwłaszcza bledziochy będą szczęśliwe, bo zarówno puder jak i róż świetnie leżą na jasnych cerach.
No i mój ukochany po wieki wieków Revlon - szminki/balsamy z serii Colorbust zaskakują nasyceniem kolorów i miętowym zapachem. Bardzo wydajny kosmetyk.
Wesoło mi jak na te skarby patrzę - ot, male szczęścia :)
Miłego dnia!
khoci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz