Chyba od zawsze chciałam pojechać do Finlandii. To była trochę taka mityczna, magiczna kraina o której się myśli, marzy, snuje fantazje. Daleki śnieżny kraj :)
No i zdarzyło się, że pojechałam do kraju renifera, sauny, Mikołaja (i to przed świętami!:), śniegu i milczących Finów.
Moi gospodarze pierwszego dnia zapytali czy tak wyobrażałam sobie Finlandię.
Wyobraźnia zwykle mało przystaje do rzeczywistości i kiedy człowiek ma doprecyzować czego właściwie się spodziewał, trudno to ubrać w słowa - zwłaszcza kiedy nowe obrazy, zapachy i wrażenia zalewają mózg.
Obrazek pierwszy.
Obrazek trzeci.
Idę sobie znów gdzieś po parku (dużo tam parków mają) idzie rodzina - tata z chłopcami i mama z dziewczynką. Po parku jedzie policja. Dziewczynka macha do nich łapką, policja odmachuje, zatrzymują się, rozmawiają z rodzicami, zagadują do dziewczynki, ona się do nich śmieje, wręcza im balonik.
Obrazek czwarty.
Obrazek piąty
Obrazek szósty
Obrazek siódmy
Kręcę się w okolicach Esplanadii, docieram do jednej z mniejszych uliczek - stoi tam pomnik upamiętniający się zdaje się żołnierzy niemieckich czy coś w tym rodzaju. Ktoś na samym szczycie nagrobka postawił bałwanka...
Obrazek dziewiąty
Jak Finlandia, to Finlandia, kraj Mikołaja, prezenty muszą być przywiezione, zmiłowania nie będzie. Więc turlam się po sklepach, szukam to tego to owego. Znajduję maskotkę haska. Nie chce się zmieścić do torby. "He is too fat" śmieje się sprzedawczyni i daje mi większą torbę. Pies przyjedzie do Polski znacznie mniej wymięty niż ja... ;)
Jak Finlandia, to Finlandia, kraj Mikołaja, prezenty muszą być przywiezione, zmiłowania nie będzie. Więc turlam się po sklepach, szukam to tego to owego. Znajduję maskotkę haska. Nie chce się zmieścić do torby. "He is too fat" śmieje się sprzedawczyni i daje mi większą torbę. Pies przyjedzie do Polski znacznie mniej wymięty niż ja... ;)
Obrazek dziesiąty
Tułam się sama po Suomenlinnie - jakaś ekipa w moim wieku piknikuje na skałach, coś wysokoprocentowego popijają. "Wannna sip?" pytają. No cóż...
I tak mogłabym długo.. ale to już będzie przy kieliszku lapońskiej wódeczki z jagód.
Finlandia to piękny kraj - mały, spokojny, ludzie są przemili, uprzejmi, troskliwi. Nie spotkała mnie tam ani jedna przykrość - wręcz przeciwnie, czułam się całkowicie bezpiecznie. Nie ma korków, ludzie sporo ćwiczą, łowią ryby nawet w śnieg i mróz i sporo spędzają czasu z dziećmi i psami. Bo psy są tu zdecydowanie górą - koty w odwrocie:)
A reszta to już moje myśli co mnie gryzą - wrócę tu na pewno. Finlandia jest jak plasterek na skołatane serce i warto go od czasu do czasu aplikować:)
khoci
khoci



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz