Cudownie jest jeździć do domu...piękne, spokojne jezioro, cisza, lasy a w nich pierwsze grzyby, wrzosy, cudowny zapach sosen no i Zielona Góra...wyciszone miasto, saksofon na rynku no i aztecka czekolada w Hebanie . Mrau...
Uwielbiam takie spokojne weekendy. Akumulatory się ładują, a głowa relaksuje. Nie miałabym nic przeciwko, aby trochę tego luzu przenieść do zabieganego Wrocławia. O sosnowych lasach nie wspominając :)
Miłego tygodnia!
khoci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz