Wyjazdy do rodziców...zawsze odpoczynek, reset i poczucie bezpieczeństwa.
A obserwowanie żaglówek w słoneczny, wietrzny dzień? Chabrów, wdychanie pachnącego sosnowymi igłami powietrza? Lepsze niż 5 godzin medytacji.
Akumulatory naładowane, możne jechać dalej:)
Miłego!
khoci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz