Ostatnio nieczęsto kupuję książki - bardzo nad tym boleję. Niestety czasem ceny są zaporowe, tak, że wychodząc z księgarni jestem o 1/10 swojego budżetu lżejsza...Ale nie o tym dziś - zawsze w końcu są biblioteki, choć nowości w nich są nie zdobycia lub na dość nędznym poziomie.
Więc o czym dziś? O książkach, które z ostatnich nabytków uważam za najbardziej udane.
"O poranku w Londynie cuchnie przypalonym mlekiem.."
Pierwsza z nich "Zapachy Miast" Dawida Rosenbauma to pozycja na jaką od dawna czekałam. Autor opisuje 20 miast podzielonych na pory roku z perspektywy zapachów. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie zapachy to integralna część wspomnień - i nie chodzi tylko o perfumy. Pochodzę z Wałbrzycha, później chodziłam do szkoły w Lubuskiem, więc zapach węgla, dymu, zimy, jeziora i lasu jest dla mnie bardzo szczególny. Pamiętam też zapach perfum, które jako pierwsze kupiłam sobie we Wrocławiu już jako studentka... do tej pory zapachy kojarzą mi się z miejscami, sytuacjami, odczuciami krótkich momentów..
Tego typu "zapachową" podróż oferuje Dawid Rosenbaum. Zdaję sobie sprawę że każdy odebrałby opisane przez niego miasta inaczej, jednak jego wizja jest sugestywna, bardzo plastyczna i w jakiś sposób rozkoszna. Pochłonęłam w jeden wieczór.
***
Po prawej — czechosłowackiej — stronie Stalina idą: robotnik ze sztandarem, kobieta ze wsi, naukowiec i czechosłowacki żołnierz spoglądający do tyłu.
Odważni zaczęli szeptać, że to Stalin, któremu wszyscy włażą w dupę."
Jak budowano pomnik Stalina w Pradze? Jak go likwidowano? Kim jest Bata? Czego nie wiecie o Karelu i Vondrackowej? A o karcie 77i Havlu? Samopodpaleniach?
Mariusz Szczygieł dla mnie reprezentuje dla mnie takie dziennikarstwo, jakiego obecnie bardzo brakuje - rzetelne, obiektywne i bez zadęcia. "Gottland" to genialna książka o komunizmie w Czechosłowacji, ale i o tym jak ludzie reagują pod wpływem strachu, o niejednoznacznych sytuacjach, wyborach, tragizmach i komizmach rzeczywistości. Ciekawy wątek historii naszych sąsiadów i może naszej? Nie przepadam akurat za tym wątkiem historii, ale książkę przeczytałam <prawie> jednym tchem.
Bardzo polecam
Miłego wieczoru!
khoci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz