Plakat Gottland na wejściu - to nie mogło się nie udać. Weszłam i zostałam, bo jakiż miałam wybór widząc ten tytuł?:)
A poza tym klimat miejsca. Jeśli wchodzę gdzieś a tam wita mnie wspomniany plakat, który sugeruje, że czytamy z właścicielami te same książki, menu jest zużyte, a na nim ktoś narysował ołówkiem kotka, obsługa jest rozgadana, wesoła i dodatkowo serwuje najpyszniejszy mus czekoladowy z płynną czekoladą w środku od razu z dwoma widelczykami (ach ta zapobiegliwość ! :), klienci swobodnie rozmawiają, atmosfera jest przyjazna - to jestem kupiona z miejsca. Siedzę i czuję się wygodnie i komfortowo. Jak i inni bywalcy tego lokalu jak mniemam.
Oczywiście wszystko zależy co kto lubi - jedni wolą plusze i złotogłów, inni gołe ściany, a jeszcze inni syberyjski wychodek, ale ja takie miejsca jak Franz właśnie.
W menu kawy, ciasta, jest też coś na lunch i deser.Jest i wino :)
Bardzo polecam - można ogrzać zziębnięte ręce i zziębnięte myśli.
Ciepełko gwarantowane :)
Franz Kawka
ul. Więzienna 1-4
Wrocław
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz