Coś w sam raz na Dzień Matki:)
Pierwszy raz robiłam biszkopt i miałam pewne obawy czy akurat to ciasto wyjdzie jak należy. Ale udało się, więc podaję przepis. Co prawda ilość zużytych jajek lekko mnie przeraziła, ale raz na jakiś czas można ;)
6 jajek
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki
6 łyżek mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia
Białka ubić na sztywno. Żółtka utrzeć z cukrem dodać do białek. Obie mąki przesiać z proszkiem do pieczenia wymieszać z masą jajeczną.
Piekarnik ustawić na 170 stopni, formę natrzeć masłem lub margaryną (ale tylko spód, brzegów nie ruszać!), wylać ciasto i wstawić do piekarnika na środkową półkę na ok 45 minut (sprawdzić czy patyczek jest suchy).
Ostudzić trochę, a następnie wykonać następujący manewr (sama niedawno o nim usłyszałam i miałam wątpliwości, ale działa:) wyciągnąć formę i z wysokości kolan spuścić formę na podłogę lub deskę. Ma to zapobiegać opadaniu ciasta:)
Kiedy ciasto wystygnie przekroić ciasto na pół udekorować dowolnym kremem i owocami
9 ja użyłam karpatkowego i truskawek).
I voila:)
Smacznego
khoci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz